Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

A co jeśli to sam Lewis Carroll był Kubą Rozpruwaczem?

54 381  
101   37  
Anglia – okolice wiktoriańskiego East Endu, to tutaj od 3 kwietnia 1888 roku aż do 13 lutego 1891 roku dochodzi do makabrycznych zbrodni, których ofiarami padają prostytutki. Trupem pada jedenaście kobiet, a bezradna policja bezskutecznie próbuje poznać tożsamość mordercy. Nigdy nie udało się ustalić między ofiarami niepodważalnego związku, ale miasto szybko zmroziła wieść o seryjnym mordercy, który zyskał miano Kuby Rozpruwacza.


Do dzisiaj bezskutecznie próbuje się rozwikłać mającą ponad 130 lat zagadkę. Wszyscy świadkowie i śledczy zajmujący się sprawą od dawna nie żyją, a niezliczone teorie tylko rozwadniają prawdę i maskują to, co rzeczywiście działo się wtedy w Whitechapel.

Podejrzanych było wielu, wśród nich nie zabrakło również Polaków, ale to nie narodowe akcenty są tematem tego tekstu. Nie ma wątpliwości, że sprawa Kuby Rozpruwacza dawno zapisała się w popkulturze, ale dużo ciekawsze jest to, że wśród podejrzanych o dokonanie makabrycznych zbrodni znalazło się kilka znanych ówcześnie ludzi.

Pewnie większość z Was kojarzy Lewisa Carrolla. Przynajmniej jedno jego dzieło powinno być Wam znane, bo pisarz stworzył Alicję w Krainie Czarów. Podobno Carroll przez kilka lat żył w bliskiej relacji z młodą dziewczynką imieniem Alice Liddell i to ona służyła za pierwowzór jednej z najpopularniejszych postaci z książek dla dzieci.

Dewiant i pedofil?

Biografowie Lewisa Carrolla nie kryją podejrzeń wobec pisarza. Cóż, historia potwierdza, że on sam nie ukrywał przed nikim, że bliskie relacje łączyły go nie tylko z Alice Liddell. Niektórzy biografowie Carrolla chętnie mówią o teorii, jakoby pisarz był seksualnym dewiantem, a może nawet pedofilem.

Znalazłem informacje, że Lewis Carroll fotografował nagie lub półnagie dziewczynki, jednak żeby być uczciwym, trzeba dodać, że w jego zbiorach nie brakowało aktów z udziałem dorosłych osób.

Przypomina mi się tutaj początek poematu Edgara Allana Poego:
Od lat dziecinnych zawsze byłem/ Inny niż wszyscy – i patrzyłem/ Nie tam, gdzie wszyscy.

Trudne dzieciństwo pisarza

Cóż, to samo można powiedzieć o młodym Lewisie, który wysłany przez rodziców do szkoły, miał pod górkę z kolegami. Wciąż wiele dzieci pada ofiarą brutalności ze strony rówieśników, ale nie na każdym odciśnie to tak dotkliwe piętno.
Teoria ukuta przez jednego badacza zakłada, że Lewis Carroll szyfrował swoją korespondencję, a nawet opublikowane dzieła, w taki sposób, że po odpowiednim przestawieniu liter i wyrazów można było uzyskać „prawdziwe” znaczenie tekstu. W okresie aktywności Kuby Rozpruwacza, Lewis Carroll opublikował The Nursery „Alice” – krótszą i uproszczoną wersję wcześniejszej historii, która była przeznaczona dla najmłodszych dzieci.
Teoria głosząca, że to pisarz był mordercą mówi, że Lewis Carroll przyznał się do wszystkiego za pośrednictwem opublikowanej powieści. Wallace – autor teorii – twierdzi, że po odszyfrowaniu anagramów, otrzymamy komunikaty w stylu:

If I find one street whore, you know what will happen! ‘Twill be off with her head!

Poniżej zamieszczam cytat z książki (a dalej odszyfrowany przez Wallace’a „anagram”):

So we went to the cook, and we got her to make a saucer-ful of nice oatmeal porridge. And then we called Dash into the house, and we said, “Now, Dash, you’re going to have your birthday treat!” We expected Dash would jump for joy; but it didn’t, one bit!

Oh, we, Thomas Bayne, Charles Dodgson, coited into the slain, nude body, expected to taste, devour, enjoy a nice meal of a dead whore’s uterus. We made do, found it awful—wan and tough like a worn, dirty, goat hog. We both threw it out. – Jack the Ripper

Wallace podpiera swoją teorię kilkoma faktami z życia pisarza. Mianowicie matka Carrolla miała duży nos – co miało tłumaczyć fakt, że Kuba Rozpruwacz pozbawił tej części ciała dwie z jedenastu ofiar.

Obciążające poszlaki

Kolejnym aspektem przewijającym się w całej sprawie jest fakt, że mordercą musiał być ktoś, kto znał się na anatomii, a przynajmniej potrafił elegancko kroić człowieka. Podobno Lewis Carroll dysponował pokaźnym zbiorem książek medycznych – aż 120 pozycji (niczym pieprzony Hannibal Lecter).

Kiedy Wallace podzielił się ze światem swoją teorią, zawrzało. Nikt nie chciał słyszeć, że autor książek dla dzieci mógłby dopuścić się tych ohydnych zbrodni. Myślę, że nie ma w tym nic dziwnego, bo człowiekowi dużo lepiej się żyje, kiedy utarte schematy są na swoim miejscu.

Autor miłych dziecięcych opowiastek nie może być zły i już. Po tylu latach trudno powiedzieć, jak blisko prawdy był Wallace, kiedy wpadł na pomysł, że Lewis Carroll mógł wiosną 1888 roku zapuszczać się w niespokojne rejony East Endu, by z zimną krwią mordować prostytutki.

Tego się niestety nigdy nie dowiemy, ale jedno jest pewne – legenda Kuby Rozpruwacza chyba nigdy nie przestanie rozpalać wyobraźni ludzi.

Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 54381x | Komentarzy: 37 | Okejek: 101 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało